Na parterze w oknie
Pustym po jej twarzy
Zamieszka?a dzi? samotno??
Wczesnym rankiem my?a twarz
A wieczorem co? czyta?a
Niby nic nadzwyczajnego nie ma w tym
A przyzwyczajenie
Dnia ka?dego ?piewa nam
Ko?ysank? a ty mówisz ?e
Nigdy si? nie spó?nisz
Tylko inni si? spó?niaj?
Przez otwarte okno bia?y motyl wpad?
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Mo?e gdzie?
Ona
Na ten sam patrzy zmierzch
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Pewnie gdzie? kiedy?
Znowu si? spotkacie
Budzisz si?
I ju? sam
Jeste? jeste? zupe?nie sam
Sam na ca?y ca?y wielki ?wiat
Nie ma te? czasu lecz
Mnóstwo rzeczy z którymi nie
Bardzo wiesz co zrobi?
Nic nie pami?tasz
Nie ma ludzi i pami?ci
Nie ma czasu
Bo to taki bez
Bolesny jest kres
Nie ma ludzi i pami?ci
Nie ma czasu i religii
To bezbolesny kres
Na czym sko?czy?am ach
Na tym ?e nie pami?tasz a
Wkrótce wi?c s?abniesz nie wiesz ?e
Trzeba np. je??
P?yniesz ju? w tajemniczym ?nie
Umiesz to sobie wyobrazi??
By?e? bo by?am
Jeste? bo jestem
B?dziesz czy b?d?
B?d? bo jeste?
Gdy ?witem ka?dym budzisz mnie ?wie?ym
Dotykiem swym
Gdy dni przychodz? noce odchodz?
Ty jeste? tu
By?e? bo by?am... ...etc.
A gdy ju? ciebie zemn? nie b?dzie
Nie b?dzie tu
Tysi?ce li?ci zgodnie zap?acz?
Razem bez s?ów
Mi?o?? oddala albo zbli?a za bardzo nas
Prze?y? samotno?? cho? razem si? jest
Jaka to rado?? by? nikim w ?renicach twych
Wszystko jest wtedy gdy nic dla siebie
By?e? bo by?am... ...etc.
Mi?o??... ...etc.
By?e? bo by?am... ...etc.