Na parterze w oknie
Pustym po jej twarzy
Zamieszka?a dzi? samotno??
Wczesnym rankiem my?a twarz
A wieczorem co? czyta?a
Niby nic nadzwyczajnego nie ma w tym
A przyzwyczajenie
Dnia ka?dego ?piewa nam
Ko?ysank? a ty mówisz ?e
Nigdy si? nie spó?nisz
Tylko inni si? spó?niaj?
Przez otwarte okno bia?y motyl wpad?
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Mo?e gdzie?
Ona
Na ten sam patrzy zmierzch
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Pewnie gdzie? kiedy?
Znowu si? spotkacie
Je?li czasem mnie
W kieszeni znajdziesz swej
To dlatego ?e
Chowam si? przed czasem
?ó?te s?onie ta?cz?
Znów nakr?cam czas
Naprawd? nie istniej?
Jestem my?l?
To ?e czasem mnie
Nie zauwa?asz
Wcale nie znaczy ?e
Mnie nie ma
Ja poczekam a?
Do kieszeni swej
W?o?ysz r?k? i
Poczujesz ?e jestem