By?e? bo by?am
Jeste? bo jestem
B?dziesz czy b?d?
B?d? bo jeste?
Gdy ?witem ka?dym budzisz mnie ?wie?ym
Dotykiem swym
Gdy dni przychodz? noce odchodz?
Ty jeste? tu
By?e? bo by?am... ...etc.
A gdy ju? ciebie zemn? nie b?dzie
Nie b?dzie tu
Tysi?ce li?ci zgodnie zap?acz?
Razem bez s?ów
Mi?o?? oddala albo zbli?a za bardzo nas
Prze?y? samotno?? cho? razem si? jest
Jaka to rado?? by? nikim w ?renicach twych
Wszystko jest wtedy gdy nic dla siebie
By?e? bo by?am... ...etc.
Mi?o??... ...etc.
By?e? bo by?am... ...etc.
Wiem, ja wiem;
nie musisz ju? skrywa? w sobie wi?cej ?ez;
wiem, ja wiem
bo zna?am te? kogo? kto nauczy? mnie
jak rani? nawet siebie;
traci? wszystko, co moje jest;
chcia?am w to nie wierzy?;
wi?cej wiemi
tak od nowa szukam mnie;
by z?o?y? w ca?o?? to; co jeszcze moje jest
co dzie? buduj? nowy most;
by przej?? na drugi brzeg;
co dzie?
wiem, ja wiem;
?e ka?da z ?ez szans? ma na lepszy dzie?;
wiem, ja wiem; ?e obok jest
kto? kto da mi now? mnie...;
tak wiele chc? powiedzie?;
jeszcze tylko naucz? si?
jak kocha? po raz drugi pierwszy raz
Na parterze w oknie
Pustym po jej twarzy
Zamieszka?a dzi? samotno??
Wczesnym rankiem my?a twarz
A wieczorem co? czyta?a
Niby nic nadzwyczajnego nie ma w tym
A przyzwyczajenie
Dnia ka?dego ?piewa nam
Ko?ysank? a ty mówisz ?e
Nigdy si? nie spó?nisz
Tylko inni si? spó?niaj?
Przez otwarte okno bia?y motyl wpad?
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Mo?e gdzie?
Ona
Na ten sam patrzy zmierzch
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Pewnie gdzie? kiedy?
Znowu si? spotkacie