Mieszka gdzie? blisko obok mnie; 

mo?e nie ma wi?cej ni? dwadzie?cia par? lat
szary p?aszcz,
mokra od ?ez twarz;
wci?? unika mnie;
tak by ukry? strach
co dzie? gdy s?ycha? w ciszy ju?;
kroki gdzie? na klatce;
wie co zaraz zdarzy si?
on staje w drzwiach;
jeszcze tylko ?yk ostatni kawy i;
zbitej szklanki krzyk
mówili jej, mówi?a nie;
zb?dne s?owa; mówili jej, mówi?a nie;
lepszy strach
mówili jej;
mówi?a nie;
znów od nowa;
mówili jej;
mówi?a nie
to nie tak mia?o sko?czy? si?;
wci?? nie mo?e odej?? chocia? bardzo dobrze wie
jeszcze tak cho?by jeden dzie?;
i mo?e to ju? by? jej ostatni sen
mówili jej...



Kocham w sobie t? kobiet? co 

Lubi zlizywa? z pleców twój pot
Do twoich snów noc? gdy nikt nie
Widzi skrada si?
Nie musi na palce wspina? si?
Marnie
Mo?e mie? ma?y biust

I znów ciebie w g?owie mam
Dobrze by?oby ju? zawsze
Móc widzie? jak ?miejesz si?
Mam to szcz??cie co nie trafia si?
Dobrze by?o by ju? zawsze
Ogl?da? jak kroisz chleb

Kocham w tobie nie kobit? co
Zjada resztki jedzenia z mych ust
Na moje sny noca gdy nikt nie widzi
Spada
Nie musi na palce wspina? si? marnie
Zna topografi? stóp

A jak przyjdzie ten dzie?
W?a?nie ostatni dzie?
Wezm? za r?k? ci?
Nie zatrzyma mnie nic