Mieszka gdzie? blisko obok mnie;
mo?e nie ma wi?cej ni? dwadzie?cia par? lat
szary p?aszcz,
mokra od ?ez twarz;
wci?? unika mnie;
tak by ukry? strach
co dzie? gdy s?ycha? w ciszy ju?;
kroki gdzie? na klatce;
wie co zaraz zdarzy si?
on staje w drzwiach;
jeszcze tylko ?yk ostatni kawy i;
zbitej szklanki krzyk
mówili jej, mówi?a nie;
zb?dne s?owa; mówili jej, mówi?a nie;
lepszy strach
mówili jej;
mówi?a nie;
znów od nowa;
mówili jej;
mówi?a nie
to nie tak mia?o sko?czy? si?;
wci?? nie mo?e odej?? chocia? bardzo dobrze wie
jeszcze tak cho?by jeden dzie?;
i mo?e to ju? by? jej ostatni sen
mówili jej...