Ona tak
Tak niezwykle sz?a
Nosi?a d?ugi l?ni?cy p?aszcz
O jednym cho?
Poca?unku w usta
Pewnie sam marzy?e? raz
Rzeczy pi?kne bez
Zdziwienia nie potrafi? si?
Obej?? bo
Natura ich
Taka ju? jest
Je?li ludzka samotno??
Nieludzk? urod? ma
Samotno?ci? zwyk?? jest
Tyle ju?
Masz do?wiadcze? i
Nawet ma?ej cz??ci ich
Innym
Nie mo?esz odda? nie
Wci?? te same b??dy
Budz? si?, znów ta sama wersja zdarze?
Biegn? cho? ju? za pó?no
Kawy ?yk, bior? plecak
I zamykam drzwi na klucz
Dzwoni ten co ka?dego dnia telefon
I ju? wiem - zapomnia?am
Chcia?am wiem - dobrze
Lecz na przekór wszystko dzieje si?
Jedno wiem tego chc?
By od jutra mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Zawsze przecie? mo?na lepiej
B?dzie tak, bo tak chc?
Wszyscy b?d? mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Lecz dopiero jutro
Koniec dnia, my?l? le??
W ciep?ej wannie
Jeszcze dwa skrzy?owania
Koniec gry, wracam
Przecie? nie mam czym otworzy? drzwi
Jedno wiem tego chc?
By od jutra mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Zawsze przecie? mo?na lepiej
B?dzie tak, bo tak chc?
Wszyscy b?d? mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Lecz dopiero jutro
By?e? bo by?am
Jeste? bo jestem
B?dziesz czy b?d?
B?d? bo jeste?
Gdy ?witem ka?dym budzisz mnie ?wie?ym
Dotykiem swym
Gdy dni przychodz? noce odchodz?
Ty jeste? tu
By?e? bo by?am... ...etc.
A gdy ju? ciebie zemn? nie b?dzie
Nie b?dzie tu
Tysi?ce li?ci zgodnie zap?acz?
Razem bez s?ów
Mi?o?? oddala albo zbli?a za bardzo nas
Prze?y? samotno?? cho? razem si? jest
Jaka to rado?? by? nikim w ?renicach twych
Wszystko jest wtedy gdy nic dla siebie
By?e? bo by?am... ...etc.
Mi?o??... ...etc.
By?e? bo by?am... ...etc.